Tag Archives: recenzja

Faust dla opornych – o filmie „Eter” Krzysztofa Zanussiego

Diabeł mnie podkusił i poszedłem na nowy film Krzysztofa Zanussiego. Choć nie było tak źle, jak przeczuwałem (wszak nawet Lucyfer ma swoje racje), nadal czuję się, jakbym popełnił inteligencką guilty pleasure. Podobnie jak Powidoki Andrzeja Wajdy, Eter nie stanowi godnego podsumowania drogi artystycznej uznanego (skądinąd

Modyfikowany węgiel – Opowieść z przyszłości

Wszyscy chyba przyzwyczaili się już do wysokiego poziomu seriali oryginalnych serwowanych przez Netflixa. Tym razem miało być tak samo. Modyfikowany węgiel był reklamowany jako najdroższa produkcja oparta na książkowej sadze o takim samym tytule. Czarny kryminał osadzony w realiach fantastyki naukowej – brzmi świetnie! Nic

Zbrojownia Sztuki – Nieistniejąca pracownia prof. Czerwonki

Od 23 lutego do 18 marca w Zbrojowni Sztuki przy ASP w Gdańsku można zobaczyć wystawę pod kuratelą dra hab. Roberta Kaji oraz prof. Wojciecha Zamiary poświęconą zmarłemu w 2015 roku prof. Witosławowi Czerwonce. Zbiór różnorodnych prac, zatytułowany „Nieistniejąca pracownia”, gromadzi artystyczne wytwory byłych studentów

Poetyckie debiuty 2016 – Połów Biura Literackiego

Ośmiu poetów, trójka redaktorów, sto trzydzieści stron wierszy. Oto zeszłoroczna propozycja Biura Literackiego adresowana do czytelników zainteresowanych debiutami na scenie polskiej poezji współczesnej. Jedenasta edycja konkursu poetyckiego Połów nagłośniła nowe nazwiska. Debiutanci, z których twórczością możemy się zapoznać to: Paweł Biliński, Sebastian Brejnak, Paula Gotszlich, Robert

Mielizny i światła

(Recenzja  „Wielorybów i ciem. Dzienników 2007-2015” Szczepana Twardocha) O dziennikach Twardocha pisano już różnie. Najczęściej źle. Z jednej strony porównywano jego zapiski z egzaltowanymi wyznaniami blogerów, z drugiej zaś mówiono o zupełnej nieautentyczności i wykraczaniu poza poetykę tradycyjnych diariuszy. Czytając recenzje „Wielorybów i ciem” łatwo zauważyć,

„Obrazy po kwasie” – recenzja powieści Jacka Dehnela „Krivoklat”

Niemiec Hans-Joachim Bohlmann zasłynął jako dewastator światowej sławy dzieł sztuki. Jego ofiarą padły płótna między innymi Rubensa, Rembranta czy Dürera. W ciągu swojego życia Bohlmann zniszczył bądź uszkodził ponad pięćdziesiąt obrazów, których wartość szacowano na sumę ponad stu trzydziestu ośmiu tysięcy euro – ale, jak przekonuje bohater najnowszej

„Komornik” Michała Gołkowskiego- recenzja książki

Cherubiny, Serafiny i Skorpiony. To właśnie te składniki miały się przyczynić do przeprowadzenia idealnej, biblijnej Apokalipsy. Jednak ci na Górze pominęli jeden problem – ilość ludzi. Kiedy Święty Jan zajmował się pisaniem zniszczenia przewidział ją na znacznie mniejszą populację świata, a w tak zwanym międzyczasie