Polska vs. reszta świata – zapowiedź sezonu 2018/2019 w skokach narciarskich

Piątkowymi kwalifikacjami w Wiśle, na polskiej ziemi, rozpocznie się już 40. sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich. Jest on bardzo ważny, bowiem w roku poolimpijskim często dochodzi do wymiany pokoleniowej czy przetasowań w stawce najmocniejszych. Niezwykle istotne jest, by w tym wyścigu do kolejnych igrzysk olimpijskich ustawić się na pole position i zademonstrować swoją siłę.

Cele i najważniejsze imprezy

Puchar Świata w Zakopanem

Sezon 2018/2019 będzie bardzo długi. Jego inauguracja jest zaplanowana na 17 listopada i już ten premierowy weekend Pucharu Świata, który odbędzie się na skoczni w Wiśle-Malince, może okazać się pierwszym poważnym wyzwaniem dla skoczków zamierzających powalczyć o Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej cyklu. Na przełomie roku tradycyjnie rozegrany zostanie Turniej Czterech Skoczni. Te zawody w ostatnich latach były zdominowane przez Polaków i wierzymy, że w tegorocznej edycji będzie podobnie. W weekend 19-20 stycznia Puchar Świata wróci do Polski na Wielką Krokiew w Zakopanem. Na przełomie lutego i marca w austriackim Seefeld odbędzie się najważniejsza impreza w sezonie – mistrzostwa świata. To na ten okres formę budują teraz wszyscy czołowi skoczkowie globu. Po narciarskim mundialu dokończony zostanie Puchar Świata – norweskim turniejem Raw Air, a także tradycyjnie kończącym cykl weekendem z lotami w słoweńskiej Planicy.

Polska

Reprezentacja Polski

Polscy skoczkowie mają za sobą kapitalny sezon 2017/2018, w którym zgarnęli niemal wszystko, co mogli. Kamil Stoch zdobył swoje trzecie olimpijskie złoto, wygrał Puchar Świata, Turniej Czterech Skoczni, turnieje Willingen Five, Raw Air i Planica Seven, a wraz z kolegami z reprezentacji stanął na trzecim stopniu podium Pucharu Narodów i dołożył brązowy medal olimpijski. Również w tym roku Orzeł z Zębu będzie głównym faworytem całego cyklu i ma duże szanse na powiększenie swojej – już i tak niezwykle bogatej – kolekcji trofeów. Ale jego największymi rywalami w drodze po bicie kolejnych rekordów mogą być… koledzy z polskiej kadry. Mocny jest letni mistrz Polski Dawid Kubacki czy trzeci w Letniej Grand Prix, wracający do swojej wysokiej formy, Piotr Żyła. Na stabilnym poziomie powinni skakać Stefan Hula i Maciej Kot. Do czołówki być może zapuka też Jakub Wolny. Biało-Czerwoni powinni w sezonie 2018/2019 dostarczyć nam znów wielu powodów do radości i wzruszeń.

Norwegia

Robert Johansson

Największym zagrożeniem dla podopiecznych Stefana Horngachera będą Norwegowie. Alexander Stoeckl stworzył w Skandynawii potężny team, który ma kilka asów w rękawie. Wybuchową końcówkę poprzedniego sezonu miał Robert Johansson, ale w przeciągu całego roku, dzięki swojej stabilności i pewności, poważniejszymi kandydatami do treofeów powinni być Daniel Andre Tande i Johann Andre Forfang. Gdyby ktoś z tej trójki zawodził, Stoeckl może zaatakować Andreasem Stjernenem czy Andersem Fannemelem. Jednak na pewno Norwegia dysponuje bardzo wyrównaną i silną grupą skoczków.

Niemcy

Andreas Wellinger

Tradycyjnie mocni będą Niemcy. Wywalczony w koreańskim Pyeong-Chang tytuł mistrza olimpijskiego doda energii młodemu i głodnemu dalszych sukcesów Andreasowi Wellingerowi. Jeżeli formę ustabilizuje największy rywal Kamila Stocha z ubiegłego sezonu – Richard Freitag, także może zaskoczyć. W jego przypadku kluczowa jednak będzie umiejętność radzenia sobie z presją. Zresztą głowa będzie w ogóle decydująca, jeśli chodzi o dyspozycję naszych zachodnich sąsiadów – również Markus Eisenbichler i Karl Geiger mają niesamowity potencjał, ale potrzebują stabilizacji mentalnej. Ten drugi znakomicie spisywał się w Letniej Grand Prix, w której zajął 2. miejsce. Po poważnej kontuzji do rywalizacji wraca z kolei Severin Freund.

Austria

Stefan Kraft

Dzieło odbudowania austriackich skoków po kryzysowym sezonie 2017/2018 władze związku powierzyły Andreasowi Felderowi. Czy ta misja powiedzie się byłemu znakomitemu skoczkowi? Felder ma przed sobą bardzo poważne wyzwanie, bo w poprzednim roku Austriacy przegrali wszystko, co było do przegrania. Jednak potencjał w alpejskiej reprezentacji tkwi nieprawdopodobny – Stefan Kraft czy Michael Hayboeck mają możliwości, by dominować w cyklu. Do dawnej formy stara się wrócić stary mistrz Gregor Schlierenzauer, zaskoczyć zawsze może Manuel Fettner, a latem świetnie radził sobie 25-letni Daniel Huber.

Słowenia

Peter Prevc

Zmiana trenera po słabym sezonie nastąpiła także w federacji słoweńskiej. Gorana Janusa zastąpił na tym stanowisku Gorazd Bertoncelj. Czy uda mu się odbudować Petera Prevca i przywrócić go na nowo światu wielkich skoków? To najważniejsze zadanie dla nowego szkoleniowca. Być może uda mu się też oszlifować diamenty młodszych braci Petera – Domena i Cene Prevców.

Reszta świata

Simon Ammann

Do kogo jeszcze może należeć sezon 2018/2019. Swoje trzy grosze będą chcieli wtrącić Japończycy, w szeregach których na przełomowy rok czekają bracia Ryoru i Junshiro Kobayashi, którzy mimo pokazywania w przeszłości przebłysków ogromnego talentu, wciąż nie zaprezentowali pełni swoich umiejętności. W Szwajcarii stary mistrz Simon Ammann powoli ustępuje miejsca rewelacji lata, Killianowi Peierowi. Reprezentację Czech poprowadzi konsekwentnie się obudowujący Roman Koudelka. Wreszcie ciekawa będzie postawa zwycięzcy Letniej Grand Prix, Rosjanina Jewgienija Klimowa. Czeka nas więc elektryzujący sezon pełen emocji na najwyższym światowym poziomie. Mamy nadzieję, że w głównej roli wystąpią w tegorocznej edycji Pucharu Świata polscy skoczkowie. Byłby to idealny prezent dla naszej ojczyzny na niedawno świętowane stulecie niepodległości. Rywale będą mocni, ale nie należy się ich obawiać, a konsekwentnie pracować i robić swoje, a wtedy na pewno przyjdą oczekiwane rezultaty. Lećcie, Polacy!

Powiązane posty

Dodaj komentarz