Nigdy nie wiadomo co padnie obiektem naszych zainteresowań – dziś trafiło na jedną z najpopularniejszych gier komputerowych w Polsce.

Rok 2009 był w Polsce Rokiem Rodzinnej Opieki Zastępczej. Studentów pewnie zaciekawi, że rok ten był też Międzynarodowym Rokiem Piwa. Nas dzisiaj zainteresuje 27 października 2009 roku, co prawda nie w Polsce, a w Stanach Zjednoczonych , gdzie tego dnia  została wydana sieciowa gra  komputerowa League of Legends (LoL), która odmieniła rzeczywistość gier komputerowych na całym świecie. W ciągu roku od wydania League of Legends została pobrana ponad milion razy – a to już wtedy powinno być sygnałem, iż to nie przypadek.

 

Zaczęłam grać jakoś w 4 sezonie, w sumie przypadkiem. Na początku było ciężko i nie do końca mi szło. Grając w to, po prostu dobrze spędzam czas, czy żeby „spotkać” się ze znajomymi. W ligę wolę grać ze znajomymi, bo jednak nie czujesz presji innych „randomów” i jest ciekawiej. Liga się zmienia,  tak jak z biegiem czasu w sumie wszystko.  Co do TFT [Teamfight Tactics przyp. Redakcji], to bardzo lubię, a wręcz uwielbiam. Trzeba w tym trochę po myśleć. Fajne jest to, że gra się zmienia, nie stoi w miejscu i jest dynamiczna. Moim ulubionym trybem jest ,,One for all’’ [z ang. Jeden za wszystkich]. Mam kilka ulubionych postaci. Taką najbardziej jest chyba Kindred (postać podwójna), nie umiem nimi grać, ale sama ich historia jest cudowna :3. Moimi main-ami są Teemo i Veigar. LEC nie śledzę, bo mnie nudzi, ale Worldsy- jak najbardziej. Luźne słowo ode mnie? ,,/mute all’’, bo nie warto się denerwować na flame duszyczki w grze.

– Karolina, 19 lat

LoL to gra typu Multiplayer Online Battle Arena. Klasyczna gra rozgrywa się na zamkniętej mapie ,,Summoner’s Rift„, gdzie spotykają się dwie drużyny liczące po pięciu graczy. Gracze jak się domyślacie mają swoje role na mapie: mid-laner (środkowa aleja), top-laner (górna aleja), ADC (dolna aleja), support (wspierający) i jungler (grający w lesie). Każdy z nich wybiera jednego konkretnego bohatera, który posłuży jako jego narzędzie walki. Cel prosty jak budowa cepa: zniszczyć Nexus przeciwnika.

Gram w sumie od około 5 lat. Ligę odpalam często z nudów, nie mam raczej jakieś nieodpartej potrzeby by grać w nią codziennie. Kiedyś LOL wywierał na mnie silne emocje ze złością włącznie. Teraz podchodzę do tego z lekkim dystansem mając na uwadze, że to dalej tylko gra. Wciąż jednak daje mi to poczucie przynależności i potrzeby kooperacji. Do rozgrywki wracam trochę z sentymentu i trochę z nudów. Lubię grać zarówno ze znajomymi jak i solo. Wszystko zależy od nastroju i godziny o której gram. W TFT nie gram, spróbowałem kilka rozgrywek jednak to nie jest mój klimat. Moim ulubionym trybem rotacyjnym jest niezmiennie URF. Nie mam jakiejś ulubionej postaci, potrafię grać w sumie wszystkim. Nie obserwuję dokładnie rozgrywek profesjonalnych, jednak zdarza mi się obejrzeć jakiś mecz na wysokim szczeblu. Sądzę, że Liga zmienia się na lepsze, jest urozmaicana. Dla przykładu gra w dżungli jest teraz o wiele ciekawsza niż była powiedzmy 4 lata temu. Wiadomość do początkujących graczy: nie zniechęcajcie się i trenujcie. Nie zwracajcie uwagi na toksycznych graczy i po prostu ich zgłaszajcie na koniec gry. Co do kwarantanny zauważyłem u mnie wzrost ilości rozegranych gier dziennie. Po prostu mam więcej czasu.

– Nikodem, 18 lat

https://www.reddit.com/r/dotamasterrace/comments/2m8425/the_dota2_style/

https://www.reddit.com/r/dotamasterrace/comments/2m8425/the_dota2_style/

Zazwyczaj gra trwa około 30-45 minut – wszędzie tak piszą, ale nie jest to proste. Przez ten czas bohaterowie walczą, giną i odradzają się, aby powrócić na pole bitwy. Moja najdłuższa gra trwała 1,5h. Nie będę Wam opisywać jak wygląda rozgrywka na Summoner’s Rift, bo tłumaczenie tego wszystkiego zajęłoby mi stanowczo o wiele za dużo.

Jeśli ktoś z was chce dowiedzieć się co i jak odsyłam na strony i poradniki e-sportowe, bo Leaugue of Legends należy do e-sportu – teraz o tym. Fenomen tej gry poza zbudowaną społecznością na poziomie zaawansowanym zbudowany w sporej mierze dzięki wyżej wspomnianemu e-sportowi.

 

Moja przygoda z League of Legends zaczęła się osiem lat temu gdy gra dopiero rozkwitała i mało kto o niej słyszał. Dowiedziałem się o tej grze przez kolegów z którymi uczęszczałem do klasy i jestem im za to ogromnie wdzięczny, ponieważ rozgrywa sprawia mi radość do dzisiaj oraz poznawała na wyluzowanie się po ciężkim dniu. Grając w owy tytuł czuje chęć rozwijania się oraz zapał do zdrowej rywalizacji z graczami z całego świata. Wiele osób zadaje mi pytanie co sprawia, iż rozgrywka mi się nie nudzi, ale odpowiedź jest dość prosta, a mianowicie jako, że gra rozwija się niesamowicie szybko i aktualizacje, które w niej zachodzą, potrafią zmienić obraz rozgrywki o 180 stopni przez co nigdy nie dzieje się to samo. Gdyby tego było mało, to ilość dostępnych postaci sprawia, iż w każdej rundzie mamy doczynienia z inną taktyką i różnymi bohaterami co powoduje, że każda partia jest wyjątkowa niczym płatek śniegu. Oczywiście  rozgrywka staje się o wiele przyjemniejsza, kiedy mamy ze sobą przyjaciół, z którymi możemy się komunikować i tworzyć zgraną drużynę, co osobiście preferuję. Natomiast dla osób z ambicjami do bycia najlepszym nie zabraknie miejsca, gdyż gra oferuje nam tryb rankingowy, który pozwala nam na rozwijanie swoich umiejętności i zmierzenia się z najlepszymi. Moim skromnym zdaniem gra z roku na rok staje się lepsza i ciekawsza co przyciąga do niej więcej graczy gotowych do zagrania wraz z nami. Każdy z graczy ma swojego ulubionego bohatera, jako iż preferuję cichych zabójców, moją ulubioną postacią jest nikt inny jak Rengar. Niesamowitą sprawą jest obecność e-sportu w League of Legends. Każdy kraj posiada swoje rozgrywki klubowe oraz główne rozgrywki które nazywamy „Worldsami”, a jest to nic innego jak mistrzostwa świata. Myślę, iż to piękne, gdy gra pozwala nam zostać kimś sławnym i idolem wielu ludzi, a na dodatek sam e-sport przynosi spore pieniądze. Gorąco polecam każdemu naszą grę i jeśli nigdy nie graliście w owy tytuł, to macie wiele do nadrobienia. Nie czekajcie i zanurzcie się w fantastycznym świecie LoLa, szczególnie podczas obecnej kwarantanny, która staje się łatwiejsza do przetrwania dzięki niniejszej grze. Pragnę jeszcze dodać abyście pamiętali, że to rodzaj rozrywki i bawcie się każdą pojedynczą rundą w naszym kochanym tytule.

– Kuba, 20 lat

                 Pierwszy turniej od Riot Games w Europie to Riot Season 3 EU Championship Series w 2013 roku. Nazwa turnieju organizowanego w Europie dwa razy w roku, w 2019 ewoluowała do Leaugue of Legends European Championship.

               Światowy turniej podsumowujący sezon to już klasyka w świecie legend. Pierwsze trzy sezony były, no nie wiem, zwyczajne? Nie było efektu zaskoczenia? Przełom w organizacji Leaugue of Legends World Championship nastąpił w 2014 roku, gdy piosenkę ,,Worldsów’’ dla Riot Games nagrała grupa Imagine Dragons i zagrała ją na ceremonii otwarcia turnieju. Twórcy League of Legends są za to fanami Imagine Dragons. Co mogło z tego wyjść? Genialny utwór i hymn World Championship 2014 w Korei. Do dziś klip ma ponad 240 milionów wyświetleń. Dla graczy, ten utwór stał się czymś więcej. Nie hymnem mistrzostw, a  całego League of Legends i jego społeczności.

Opening Ceremony Presented by Mastercard | 2019 World Championship Finals, https://www.youtube.com/watch?v=6QDWbKnwRcc

Opening Ceremony Presented by Mastercard | 2019 World Championship Finals, https://www.youtube.com/watch?v=6QDWbKnwRcc

W Lola gram od 2010 roku, przez bardzo długi czas miałem swoją ekipę i po nocach graliśmy rankedy teamowe (jak jeszcze istniały). Potem ekipa się rozpadła, a ja nie miałem z kim grać, wiec sam zrobiłem sobie długą przerwę. Często do tej gry wracałem bo zawsze znajdował się ktoś z kim można by zagrać. Gra ta dostarczała i tyle samo radości co nerwów (jak to lol). Moment w którym wyszło TFT mega mnie z powrotem przywiązała do tej gry. Bardzo się w ten tryb wkręcilem. Na tą chwile gram w TFT o wiele więcej niż w standardowe soloQ

– Dawid, 20 lat

G2 Esports vs SKT T1 Worlds 2019 Semi Finals; https://www.youtube.com/watch?v=CQf1fd7_318

G2 Esports vs SKT T1 Worlds 2019 Semi Finals; https://www.youtube.com/watch?v=CQf1fd7_318

 To już stało się tradycją. Na każde ,,Worldsy’’ dostajemy piosenkę, która jest motywem przewodnim danej końcówki sezonu. E-sport gra w LoL-u ogromną rolę, sama zaczęłam grać 6 lat temu i mimo mojej znikomej wiedzy oglądałam z zapartym tchem mecze podczas Worldsów w 2014 roku.

W Ligę gram od 7 lat, to jest po prostu przywiązanie – są ludzie grający w CS’a i są ludzie grający w LoL-a, odczuwam najczęściej złość, ale to przez społeczeństwo jakie w tej grze panuje. Najczęściej gram ze znajomymi, bo granie solo i wygrana graniczy z cudem. Liga zmienia sie w moim zdaniem w dobrym kierunku, patrząc nawet na to, że co tydzień jest aktualizacja. Gram w TFT, aktualnie mam platynę [Dywizja przypisana graczowi, po rozgrywkach rankingowych – przyp. Redakcji] i gra mi się dobrze. E-sportem się nie interesuję. Gram podczas kwarantanny, z nudów. No to tak – GRAJCIE, ALE BĄDŹCIE NORMALNI I GRAJCIE DRUŻYNOWO!

– Konrad, 19 lat

Opening Ceremony Presented by Mastercard | 2019 World Championship Finals, https://www.youtube.com/watch?v=6QDWbKnwRcc

Opening Ceremony Presented by Mastercard | 2019 World Championship Finals, https://www.youtube.com/watch?v=6QDWbKnwRcc

   Leauge of Legends to nie tylko gra na Summoner’s Rift. Mamy wiele różnych trybów rotacyjnych i stałą mapę Howling Abyss. Dodajmy do tego Teamfight Tactics i nowość, bo wersję na telefon. To też Legends of Runeterra, Uniwersum Leuague of Legends, muzyka, komiksy, cinematici, społeczność, a już wkrótce – Valorant.

               Minęło ponad 10 lat. Nadal 22 miliony ludzi ze 145 krajów codziennie uruchamia League of Legends. Gra zmieniła się nie do poznania i zmienia się bez przerwy, ale jej główny motyw pozostaje ten sam. A jej społeczność jest moją ulubioną, tą z którą utożsamiam się od 6 lat. Żyj długo i rozwijaj się drogie League of Legends.

Powiązane posty

Dodaj komentarz