Istota nierówności społecznych

Przywołany powyżej temat jest dla ogółu społeczeństwa nierzadko bardzo kontrowersyjny, szczególnie dla tej ,,biedniejszej’’ części społeczeństwa, która często czuje się przyparta do muru, ze względu na władzę i siłę oddziaływania tak zwanych elit społecznych. Jest w tym sporo prawdy, a nawet, nie próbując wnikać w głębszą ocenę systemu ekonomicznego, jakim jest w przeważającej części świata kapitalizm, samo funkcjonowanie gospodarek państwowych w większości opiera się niestety na nierówności. Najprościej mówiąc ktoś pracuje, żeby zarobić mógł ktoś i nie zawsze ta pierwsza osoba zarabia w sposób godziwy za włożony wysiłek, a druga z kolei, za cudze działanie, może odnotować znaczny wzrost swoich aktywów.

Ktoś mógłby zadać pytanie czy to źle? Odpowiedź brzmi tak, jednocześnie trzeba jednak wskazać, że podobnie jak funkcjonujące w świadomości społecznej stereotypy, ale również przyjęte zasady takie jak odpowiednie zachowanie w miejscach publicznych, tak i sprawa wygląda z nierównościami – są one nieodłączną częścią każdej, większej zorganizowanej grupy społecznej. Jako takie, są one wdrukowane w zbiorowości od wielu stuleci. Co więcej fakt jest taki, że choć brzmi to dość odważnie, czy nawet kontrowersyjnie zawsze znajdą się jednostki wybitne i jednostki przeciętne, w związku z czym mimo najszczerszych chęci nie zawsze da się takiego podziału uniknąć. Niemniej, będąc postawionym przed wyborem ich powiększania, czy pomniejszania, moralnym wydaje się działanie w celu ciągłego zmniejszania nierówności, tak aby mimo swojego charakteru nie były one rażące, co jak wiemy, ma swoje odbicie w wielu państwach na świecie.

W związku z powyższym, nie sposób krytykować osób, które czy to w mediach, czy w ramach lokalnej działalności manifestują i walczą o swoje prawa, jednak nie należy jednocześnie nadmiernie stygmatyzować wspomnianego zjawiska, albowiem nie ma możliwości jego całkowitego zniwelowania. Ponadto, wydaje się, że w większości wypadków, w innych okolicznościach życiowych, jednak mimo wszystko mamy wybór, czy chcemy się rozwijać, czy godzimy się na funkcjonowanie na pewnym poziomie i wówczas powinniśmy mieć świadomość z czym się to wiąże.

Patrząc na problem bardziej globalnie, można spostrzec, że powszechnie funkcjonuje pewnego rodzaju bipolarne i niewłaściwe zjawisko, jakim jest wzajemna niechęć ludzi, tu można się posłużyć kolokwialnymi stwierdzeniami biednych, a bogatych, gdzie obie strony co rusz przytaczają różne argumenty, które w założeniu mają pogrążyć i zdyskryminować drugie środowisko. Jakby tego było mało, towarzyszą temu również realne działania, z jednej strony słuszne ubieganie się o pomoc, a z drugiej często własny interes i chęć powiększenia majątku, który jest sprzeczny z ideą wsparcia innych.

W opozycji do takich bezsensownych pretensji, warto zwrócić uwagę na inny aspekt, czyli potrzeby ogółu, które z kolei okazują się być niezwykle wszechstronne i jak dotąd zaspokajane przez całe spektrum ludzi, z różnym stanem majątkowym. Wobec tego, prawdą jest stwierdzenie, że każdy jest dla ogółu potrzebny w jakiś sposób i ma możliwości zrealizowania się w po swojemu, a jeśli chce, nie ma obowiązku nawiązywania takich interakcji.

Mając powyższe na uwadze, warto jest więc spojrzeć na omawianą problematykę w sposób rozsądny i z odpowiednim dystansem, a okaże się, że jak to się mawia ,,nie taki diabeł straszny jak go malują’’

 

Powiązane posty

Dodaj komentarz