Egipt – państwo skrajności

Pomimo krążącej wśród ogółu tezy o niebezpieczeństwie czyhającym na europejskiego turystę postanowiłam wybrać się do Egiptu. Znajomi i rodzina w głowach mieli wizerunek biednego państwa, w którym wojsko stacjonuje niemalże wszędzie, jest się zamkniętym na cztery spusty w kurorcie, a jakakolwiek wycieczka odbywa się pod ochroną policji.

Jest to dosyć mylne wyobrażenie, sięgające swoją genezą wydarzeń, jakie wstrząsnęły Egiptem w postaci rewolucji z 2011 roku oraz kryzysu politycznego, jaki miał miejsce w latach 2012-2014. Postaram się na podstawie publikacji oraz moich własnych, małych, bo małych, ale obserwacji, rozprawić się z głównymi stereotypami dotyczącymi Egiptu.

„I co, one serio cały czas chodzą w tych chustach?’’

To pytanie, było najczęstszym, jakie słyszałam po powrocie z kraju faraonów. Nie będę wspominać, o używaniu słowa One, które według mnie jest obraźliwe, jak i sama niewiedza odnośnie udziału religii islamu w społeczeństwie Egipskim.

Chusta

Po pierwsze, nie da się mówić o nakryciach kobiecych głów nie odwołując się do ich podziału. Przechadzając się po ulicach takich miast, jak Kair, czy Hurghada, można dostrzec dywersyfikację tej części garderoby. Wyróżnia się 7 islamic veils: Shayla, Hijab, Al.-Amira, Khimar, Chador, Niqab, Burqa.

Z moich obserwacji wynika, że jeśli kobiety najczęściej wybierają 3 pierwsze ze sposobów nakrycia głowy, które są diametralnie luźniejsze od znanej w ogólnym obiegu niqabu, będącego konserwatywną formą ubioru. Zakrywa ona dosłownie każdy fragment ciała. Burqa zasłania również oczy, poprzez wszycie w nią cienkiej, czarnej siatki. Jeśli już o oczach mowa, kobiety w Egipcie są wyspecjalizowane w ich ozdabianiu. Nawet jeśli, któraś z nich decyduje się na Niqab, czy Chador, sposób w jaki malują oczy rekompensuje stratę pokazywania ciała w stylu jaki nam jest znany. Przecież to właśnie oczy są zwierciadłem duszy, a jeszcze pięknie ozdobione czarną kredką, potrafią magnetyzować.

Obecnie coraz więcej krajów wprowadza zakaz zakrywania twarzy. Spotyka się to ze skrajnymi reakcjami. Dla kobiet ściągnięcie nakrycia głowy, jest często przeżyciem ciężkim, porównywalnym do roznegliżowania się. Jednak wiele spośród nich czuje ulgę, ponieważ dotychczas były oceniane powierzchownie, tylko przez swoje wyznanie. Niektóre z nich szanują tę tradycje i chciałyby móc manifestować z dumą swoje wyznanie.

Galabija/ Abaja

Jest to tradycyjny stój Egipcjan obu płci, który w naszych wyobrażeniach nosi każdy, oczywiście codziennie. Rzeczywistość ma się z goła inaczej. Kobiety z reguły nie noszą Abaji. Podobnie jak w wielu innych krajach interesują się modą. Ubierają się wiec zazwyczaj skromnie, ale według współczesnych trendów. Galabija stała się dziś bardziej formą przyciągnięcia turysty niż codziennością. Istnieje nawet oferta wycieczek, które oferują spędzenie dnia w tym tradycyjnym stroju, podróżując po dzielnicach Hurghady. Co dziwne, Polacy rzadko się decydują na ten rodzaj spędzania wycieczek, a szkoda.

Khul- khaal

Jest to rodzaj damskiej biżuterii, w postaci bransoletek, które zdobią damskie kostki. Dziś już coraz rzadziej praktykowany. Jednak dawniej były symbolem kobiety zamężnej. Dźwięk ciężkiej ozdoby miał przypominać o statusie.

Stał się już artefaktem przeszłości, jednak kiedyś był metaforą kobiecości, pokazywał jej kruchość i słabość. Gruba i ciężka bransoletka miała wskazywać na majątek i zobowiązania kobiety.

Dziś zastępnikiem khul- khaal jest szabka. Jest ona bransoletką zaręczynową, często złotą i bogato zdobioną. Zaręczyny to wielkie wydarzenie. Mężczyzna musi wykazać się pomysłowością, aby jak najlepiej obdarować wybrankę. Jest to jego obowiązkiem, aby obdarować swoją ukochaną złotem, który to majątek później przechodzi tylko i wyłącznie w jej posiadanie. Ma ona prawo zrobić z nim co zechce.

W Egipcie obowiązuje również pewien rodzaj posagu, jednak nie jest on w obowiązku kobiety, a mężczyzny. Mahr najczęściej jest dzielony na pół, gdzie pierwsza część jest przeznaczana na urządzenie domu, a druga jest zabezpieczeniem kobiety w wypadku rozwodu.

Nieograniczona ilość żon

Wielożeństwo jest praktyką dozwoloną w Islamie, ale nieczęsto stosowaną. Poślubienie nawet jednej kobiety nie jest takie proste. Na barkach mężczyzny spoczywa zagwarantowanie jej mieszkania, zakup pięknego, złotego podarunku, a na koncie powinna widnieć suma gwarantująca spokojną przyszłość rodziny. Również zorganizowanie hucznego wesela leży po stronie Pana Młodego.

Jeżeli mężczyzna decyduje się na poślubienie kolejnej kobiety, musi dostać zgodę żony/żon. Obowiązkiem jest udostępnienie każdej z nich mieszkania, na takim samym poziomie oraz finansowania ich potrzeb, również jednorako.

Jeśli kobieta zdecyduje się podjąć pracę, to zarobki są wyłącznie jej własnością. Mąż nie ma prawa żądać ich oddania. Ma taką możliwość wyłącznie wtedy, gdy obydwoje uznają, że sytuacja rodzina wymaga finansów obojga małżonków.

Kobiety nic nie mogą

Sytuacja kobiet w Egipcie jest kwestią dyskusyjną. Obecnie palącym problemem, z którym walczył już reżim Mubaraka, są nielegalne zabiegi obrzezania młodych Egipcjanek. Nie mogę oczywiście w tym względzie odnosić się do osobistych doświadczeń czy obserwacji. Niestety statystyki pokazują swoje. Zabiegowi temu poddawane jest około 90% kobiet (dane ONZ podają wynik 87%).  Jest to czyn prawnie zakazany, jednak w imię tradycji odbywa się pokątnie. Obrzezanie zostało uznane za karygodne nie tylko przez rząd, ale również przez Dar Al Ifta. Jest to centrum edukacyjne, stanowiące punkt odniesienia, między innymi w kwestiach szariatu. Uznało one obrządek, z racji jego permanentnego okaleczenia ciała, za grzech w obliczu Boga. W 2018 roku minister zdrowia zobowiązał się do wyeliminowania tego problemu do 2030 roku.

Świeża krew

Z czasem, kiedy nowe pokolenie wchodzi w dorosłe życie, więzy tradycji luzują się. Kobiety zaczynają odgrywać coraz pokaźniejszą rolę w nauce i biznesie Egiptu. Kair stał się stolicą przemian, miastem wieloetnicznym. W barach i kafejkach Hurghady, jak i w stolicy kraju, coraz częściej stoliki zapełniają grupy mieszane, gdzie obie płcie żywo dyskutują.

Mitem jest również zakaz wobec modlenia się kobiet w meczecie. Muzułmanki są w takim samym stopniu uprawnione do tej aktywności, jak mężczyźni. Jedynie sale modlitewne są oddzielne.

Błędnym myśleniem jest niewyobrażanie sobie kobiet-kierowców. Jest ich tam wiele. Styl jazdy niczym nie ustępuje męskiemu. Wiecznie się spieszą, trąbią i wymuszają pierwszeństwo.

Niestety, po zmianie rządu, prezydent Morsi wprowadził konstytucje, która mocno ogranicza prawa kobiet. Zaowocowało to coraz częstszymi gwałtami i mniejszym udziałem kobiet w Parlamencie. Prowadził on też akcje wymazywania bohaterek walczących o wolność z kart historii Egiptu. Spotkało się to z odpowiedzią społeczeństwa i wyrażeniem głębokiego sprzeciwu. Ponieważ to właśnie 2011 roku świat mężczyzn, jak nigdy wcześniej otworzył się na głos rewolucjonistek. Stały na barykadach, przykładne matki i żony, córki i feministki, ramie w ramie, ponad wszelkim podziałom.

Kobieta jako uosobienie matki, pozostaje dla większości młodych mężczyzn osobą godną najwyższego szacunku. 8 marca 2018 roku, w wyniku solidarności wobec płci pięknej, ludność Egiptu wyszła na ulicę, by demonstrować w imię praw i wolności.

Ślub rzecz święta, a rozwód jeszcze bardziej

Akt zawarcia małżeństwa w Egipcie to często długotrwały proces, wymagający obszernej papirologii. Kobiety zabezpieczają się przed nieprzyjemnymi konsekwencjami rozwodu w formie kontraktu, który gwarantuje im sprawiedliwe zadość uczynienie i podział majątku w wyniku prawdopodobnego rozpadu współżycia.

W Egipcie jest również możliwość zawarcia związków małżeńskich osób różnych narodowości i wyznania. Wówczas dokumentacja jeszcze bardziej się rozrasta, a sam proces obejmuje udział takich instytucji jak Ambasada oraz Egipskie Ministerstwo Sprawiedliwości.

Występuje również zwyczaj Mahr, czyli ślubny podarek od męża, który podczas zawierania związku małżeńskiego zostaje opodatkowany. Tradycja kontaktu ślubnego jest często praktykowana, obejmuje zazwyczaj kwestie opieki nad dziećmi i rozdziału finansów.

Tymczasowe śluby ad hoc

Określane mianem urfi, śluby tymczasowe są często spotykaną praktyką nie tylko w Egipcie. Młodzi ludzie często decydują się na tymczasowy związek małżeński, aby uchronić się od utraty dobrej twarzy. Urfi umożliwia swobodne spotykanie się, mieszkanie razem, a nawet seks. Zazwyczaj decyzja zapada z powodów finansowych, które nie pozwalają na zawarcie ślubu w pełnym wymiarze, bądź gdy narzeczeńscy chcą poznać się bliżej przed ostatecznym Tak.

Egzotyczne Europejki

Tymczasowe śluby zaczęły być również praktykowane w relacja Egipcjan z Europejkami, przybywającymi na wakacje. Tutaj podkreślić należy, że w Egipcie są one wręcz adorowane. W celu uprawnienia swoich kontaktów miłosnych pary decydują się na urfi.

Zawiera się je w obecności dwóch świadków, czasami osoby trzeciej, znającej się na procedurze. Formularz zawarcia małżeństwa można kupić nawet w sklepie, a jest on niezbędny w sytuacjach wynajmu mieszkania, czy przy spotkaniu z policją.

Można też dostać dokument potwierdzający istnienie związku małżeńskiego od prawnika.

Należy jednak zaznaczyć trudność udowodnienia istnienia związku, jeśli nastąpi komplikacja. Kobieta może napotkać trudności z dochodzeniem alimentów, ponieważ dokument potwierdzający przechowuje najczęściej mężczyzna. W obliczu tego, że urfi jest w rzeczywistości tylko kartką papieru, zabezpieczającą przed możliwymi nieprzyjemnościami, staje się on w świetle prawa nic nie warty i co jest niezmiernie ważne- obowiązuje jedynie na terytorium Egiptu. Urfi zrównuje również prawa kobiet do zera. Jego unieważnienie może nastąpić przez zniszczenie dokumentu, a od 2000 roku również przez sąd.

Turystyka romantyczna

Kobiety, często opuszczone, po rozwodach, czujące, że wszystko już przeżyły, często wyjeżdżają do Egiptu, by odpocząć. Kiedy podchodzi do nich ich habibi i obiecuje im dozgonna miłość, racjonalność opuszcza ich postępowanie. Nawet po uświadomieniu sobie biznesowego charakteru miłości ukochanego, dalej ciągną tę romantyczną historię. Są w stanie być sponsorkami, aby przez jakiś czas być obiektem uwielbienia.

Bez uogólnień

Nie można oczywiście wszystkim przedstawicielkom, głownie wysoko rozwiniętych państw Europy Zachodniej i Rosji, ale także Polski, przypisywać jedynie wyjazdów nastawionych na romans. Egipt bardzo szanuje polskich archeologów oraz inwestorów, chcących otworzyć swój biznes w ich kraju. Nie będę się tu wdawać w szczegóły dotyczące charakterystyki negocjacji z Egipcjanami, które są niezwykle interesującym, ale i żmudnym procesem. Zdarza się również, że w naturalny sposób dwie osoby zakochują się i los chciał, że pochodzą z dwóch różnych kultur. Wtedy pomocą służą ambasady i ministerstwa.

Wniosek nasuwa się sam – należy podróżować z głową i wyćwiczyć serce, żeby nie ufało pierwszemu lepszemu mężczyźnie, który powie „Kocham Cię’’. Dobrze jest wystrzegać się uprzedzeń i uogólnień. Egipcjanie są niesamowicie serdecznymi ludźmi, lubią ugaszczać, a luksus często stoi tam w sprzeczności z niedokończonymi domami, zaśmieconymi ulicami i wiecznym chaosem.

Egipt wciąż przechodzi rewolucje kulturalną. Jest kolebką cywilizacji, a dziś stał się punktem docelowym wielu turystów. Nie warto jednak zamykać się w luksusowych hotelach, aby później opowiadać jaką podróbkę torebki czy zegarka upolowaliśmy na pobliskim bazarze. Podróże polegają na poznawaniu, a Egipt jest studnią bez dna. Patrzę optymistycznie w jego przyszłość i myślę, że siła młodych pozwoli mu zreformować się nie do poznania.

Jest wiele stereotypów dotyczących tego pięknego kraju, które potrzebują, aby się z nimi rozprawić. Jest to jednak tak obszerny temat, że potrzebny będzie kolejny artykuł. Ponieważ, nic, co szokujące w Egipcie nie bierze się znikąd. Nawet niedokończone domy mają głębszą historię i wcale nie oznaczają biedy czy lenistwa.

Powiązane posty

Dodaj komentarz