Zdać w pierwszym terminie. Moje przemyślenia

Już od początku października powinna nam towarzyszyć regularność w wywiązywaniu się z obowiązków. Nie jest to łatwe, jednak systematyczność przełoży się nie tylko na komfort samej nauki, ale w znacznym stopniu ograniczy stres związany ze zbliżającymi się terminami oddawania prac zaliczeniowych, przystępowaniem do kolokwiów czy egzaminów.

Pierwszym krokiem na drodze efektywnego studiowania powinien być podział materiału na mniejsze segmenty, w odniesieniu do których będziemy regularnie oznaczali postępy w realizowaniu swojego przedsięwzięcia – np. pracy dyplomowej. Jeśli opracujemy już daną część materiału, a mimo to zostanie nam jeszcze kilka wolnych chwil, warto przejść do kolejnego etapu. W ten sposób zyskamy więcej czasu na inne aktywności po ukończeniu całego zadania.

Równie ważnym aspektem nauki są notatki. Warto zauważyć, że w środowisku studenckim możemy zetknąć się z nimi w najróżniejszych formach. Jak łatwo zauważyć klasyczne zapisywanie ciągiem od lewej do prawej nie jest szczególnie efektownym sposobem na przygotowanie przyszłego zaplecza do nauki. Na szczęście są także inne metody, które mogą nam znacznie ułatwić przygotowania do sesji egzaminacyjnej.

Przykładem takiej alternatywnej metody może być tworzenie map myśli. Posługując się tą metodą należy zostawić względnie duże marginesy, zaś na środku strony powinniśmy umieścić główną notatkę – sedno, do którego przyjdzie nam się odnieść. Dzięki takiemu zabiegowi przestrzeń boczna strony może posłużyć do zapisywania słów-kluczy czy też definicji nieznanych pojęć.Podsumowując – najlepiej zapoznać się z różnymi modelami sporządzania zapisu, a następnie wybrać sposób odpowiadający własnym preferencjom.

Mając wspaniałe notatki, jesteśmy gotowi do tego, aby materiał powtarzać. Istotna jest w tym cykliczność. Przykładowo materiał może być powtarzany już na dzień po naszym pierwszym kontakcie z nowym zbiorem wiadomości. Przed przystąpieniem do przyswajania kolejnej partii warto raz jeszcze powtórzyć tę, w której biegłość ćwiczyliśmy dotychczas. Cały proces odtwarzamy aż do uzyskania oczekiwanych rezultatów.

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na to, że stres związany z sesją nierzadko wiąże się z błędami, jakie popełniamy. Z pewnością nie najlepszym pomysłem jest opuszczanie zajęć, zwłaszcza wtedy, gdy wiążą się z nimi kolokwia, referaty czy innego rodzaju aktywności związane z uzyskaniem oceny. Podczas ćwiczeń czy wykładów zawsze coś zapamiętujemy. Dzięki temu podczas nauki możemy skupić się na innych ważnych zagadnieniach. 

Błędem jest także opieranie swoich przygotowań do egzaminów na materiałach pożyczanych od naszych kolegów i koleżanek. Wszak każdy notuje na swój indywidualny sposób. Tym samym korzystając z cudzych notatek zamiast się uczyć, jesteśmy zmuszeni wejść w rolę łamacza szyfrów, co wiąże się ze stresem i niepotrzebną stratą czasu. Mając powyższe spostrzeżenia na uwadze, na pewno łatwiej będzie nam przejść przez trudny czas egzaminów zachowując spokój.

Spodobał się ten artykuł ? Zapraszam Cię na swojego bloga „Pan Socjolog”.

Powiązane posty

Dodaj komentarz