Wieczorny Gdańsk na studencką kieszeń

Wieczorny Gdańsk na studencką kieszeń

Zastanawiacie się gdzie dobrze zjeść? Macie ochotę na coś nietypowego? Nie wiecie, którą restaurację wybrać? Specjalnie dla Was otwieramy cykl mini recenzji trójmiejskich lokali, w których zjecie i wypijecie coś pysznego i w rozsądnej cenie!

egg-1615790_1920Karmażeria  

Jest to bardziej bar niż restauracja. Jego największym plusem jest lokalizacja – samo serce kampusu Uniwersytetu Gdańskiego.  Każdy student znajdzie tam coś dla siebie, od kanapek, przez zupy aż po ciasta. Codziennie inne i codziennie świeże. Na gotowe dania nie czeka się długo, gdyż oczekiwanie obejmuje tylko podgrzanie, co ceni sobie każdy zabiegany student. W menu występują potrawy zarówno mięsne jak i wegetariańskie. Karmażeria to idealne miejsce na szybki domowy obiad czy przekąskę zarówno przed zajęciami jak i w ich trakcie.


empanadas-592306_1920Mandu

Jest to restauracja, której specjałem są pierogi. Tradycyjne lub z pieca, na słodko lub wytrawne, klasyczne polskie smaki lub też orientalne z czterech stron świata. Jednym słowem do wyboru do koloru. Pierogi lepione są bezpośrednio przed podaniem, a cały proces można bacznie obserwować, gdyż odbywa się on pod czujnym okiem gości. Wystrój klimatyczny, zachęcający do dłuższego posiedzenia w długie zimowe wieczory i nie tylko. Zdecydowanie polecam.

 

 

 

img_20161023_201637Drukarnia

Klimatyczna kawiarnia znajdująca się na historycznej ulicy Mariackiej. To jedno z lepszych miejsc, by chłodną jesienią, gdy turystów jest mniej, a ruch jest wolniejszy, przytulić gorącą kawę. Ekipa barmańska zna się na swoim fachu i dla bardziej wymagających zaproponuje nietypowe sposoby parzenia kawy. Interesujący jest również wystrój, który został zaprojektowany przez grafika, pracownika Gdańskiej ASP. Wnętrze jest bardzo surowe, lecz jednocześnie urzekające. Uwielbiam jasne przestrzenie, więc szczególnie zachwyciły mnie ogromne okna. Miejsce idealne na kawę i deser ze znajomymi lub rodziną.

 

 

 

 

Lumi Shot Bar

20151016_212632Kultowa ulica Piwna zaprasza mieszkańców Trójmiasta do oryginalnego Lumi Shot Bar. Menu może przyprawić o zawrót głowy, bo jest w nim prawie 70 pozycji – każda po 5, 6 lub 7 złotych. W ofercie są alkohole płonące, z owocami, tęczowe lub z bitą śmietaną. Do Lumi wpada się „po drodze”, bo bar jest maleńki i nie posiada stolików, tylko kilka krzeseł przy barze. Zdecydowanie warty odwiedzenia podczas wieczornej przechadzki ulica Piwną.

 

img_20161101_132019Avocado Vegan Bistro 

To wyjątkowe miejsce z kuchnią roślinną – zdrową, smaczną i etyczną. Mimo lokalizacji w samym sercu blokowiska udało się stworzyć doskonały klimat wewnątrz lokalu. Przyjemny wystrój, wygodne kanapy i dużo zieleni sprawia, że nie chce się wychodzić. Obsługa jest miła i kompetentna, a składniki świeże. W czwartek, 27 października w lokalu odbył się dzień tematyczny „Azja na Przymorzu”. Skosztowałyśmy między innymi zupy Miso i makaronu z sosem fistaszkowym. Dania są przepyszne, a porcje bardzo sycące. Zamówiłyśmy również desery. Z szerokiego wybory wegańskich ciast zdecydowałyśmy się na czekoladowe z chią i tort z porzeczkami. Oczywiście desery również są całkowicie wegańskie, tak jak reszta menu. Cenowo lokal jest dosyć zachęcający, ponieważ danie główne, napój i deser kosztował mnie ok. 30 złotych.

Bosko

27 października, w czwartek, NZS świętowało Halloween. Wybór lokalu padł na Bosko – knajpę i bar w centrum Gdańska . Bosko to miły lokal ze świetnym jedzeniem i piwem w fantazyjnych kuflach. Impreza zaczęła się o 20, a godzinę później bar był już ściśle zapełniony studentami w kostiumach zwierząt, Jokera i Harley Quinn, lalek oraz trupów. Lokal zadbał, by podczas nocnej imprezy nikt nie zgłodniał i serwował roladki, quesadille oraz inne pyszności. Bosko posiada w menu również śniadania i dania wegetariańskie, co się bardzo chwali. Miejsce urządzone jest prosto,  spokojnie, z kamiennymi ścianami, pięknym barem i ciepłym oświetleniem. Warto też wspomnieć o muzyce na żywo w każdy czwartek. Wykonawcy są naprawdę dobrzy, a głośność nienachalna. Impreza była bardzo udana, jedzenie i drinki pyszne, a ludzie ciekawi i otwarci.

_dsc0029

_dsc0053

_dsc0108

 

 

Pub Sherlock, Sopot

img_20161102_210345Wiązałam z tym miejscem wielkie nadzieje, ponieważ jest reklamowane jako „tradycyjny angielski pub”. Oczekiwałam więc prawdziwego angielskiego baru – lekko ciemnego, z książkami w kącie i piwem w grubych kuflach. Tymczasem zastałam bar – owszem, ciemny, ale z wielkim telewizorem na ścianie i MTV odpalonym na cały regulator. Przykro. To prawda, klienta zachęca duży wybór alkoholi, lecz od razu zapał ostudza cena. Ceny to jedyny aspekt w którym przejawia się brytyjski klimat (piwo Guiness – 16zł). Na pewno wrócę w to miejsce, ale do sąsiedniego baru, metr dalej. Ze starym, sympatycznym barmanem i piwem z sokiem za 6 złotych.

 

 

 

 

Autorzy: Małgosia Dwulat i Natalia Chmielewska

 

Powiązane posty

1 komentarz na temat “Wieczorny Gdańsk na studencką kieszeń”

  1. Julia napisał:

    Bardzo ciekawy artykuł, który zachęcą do odwiedzenia polecanych miejsc 🙂

Dodaj komentarz