Tag Archives: wspomnienia

den 5.4.1973

(Część I)  Siedziała samotnie przy stole sącząc poranną kawę. Z mlekiem i z cukrem rzecz jasna. Ósma rano. Czas zmyć resztki snu spod powiek i zacząć nowy dzień. Martyna mimowolnie ziewnęła i wyjrzała przez drzwi tarasowe. Ze snu budziła się również stara brzoza spowita mgłami

Blade Runner – pamiętam, więc jestem

Każdy film, serial, książka traktująca o istnieniu sztucznych ludzi tak naprawdę zasadza się na jednym pytaniu: co sprawia, że jestem człowiekiem i co od tego sztucznego tworu mnie odróżnia? W przypadku Frankensteina to potworny wygląd, robota – mechaniczne części, cyborga – połączenie maszyny z organizmem

Album – kopalnia wspomnień czy przeżytek?

Wiele lat przed narodzinami komputera, nasi dziadkowie, a także pradziadkowie, a także poprzedni prapraprzodkowie, mieli tendencję do magazynowania wspomnień. Początkowo pod postacią starych zabawek, dokumentów zwieńczających ich życiowe osiągnięcia aż po pierwsze zdjęcia. Robiło się je na potęgę, od zapierających dech w piersiach podróży, festiwali,

Święta odwołane – Kevina nie będzie!

Djogi Mikolaju! To ja. W tym roku teź zobacymy Kevina? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że tegoroczna Wigilia – tegoroczne Boże Narodzenie – odbędzie się bez pewnego wyjątkowego szczegółu. Na ekranach naszych telewizorów nie zagości przez wielu uwielbiany (i znienawidzony zarazem), dzieciak. Jednak

Wrażliwość – pustelnik na ziemiach kiczu

Wrażliwość błąka się po świecie licząc, że jeszcze jacyś ludzie zainteresują się nią i przyjmą czule do siebie. Chociaż niezbyt urodziwa z niej cnota i nad wyraz nudna, raz po raz udaje jej się schować w kącie cudzych serc niezdegenerowanych. Zagnieżdża się wtem wygodnie i

Słowo od prorektora

Z okazji rozpoczęcia nowego roku akademickiego prodziekan ds. studenckich, dr hab. Arnold Kłonczyński, prof. nadzw. postanowił podzielić się z nami swoimi wspomnieniami dotyczącymi NZS-u w latach 80. Moje pierwsze spotkanie z Niezależnym Związkiem Studentów miało miejsce podczas studiów w drugiej połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Nigdy