Sweet Baby Blues – Filozofując o portalach randkowych

Hej wszystkim!

Z tego, co mi wiadomo człowiek – w teorii – jest istotą stadną. Lepiej nam w gronie ludzi. Czujemy się bezpieczniej w towarzystwie znajomych, czy nawet w ciemną noc po osiedlu chodzi się przyjemniej z kimś u boku. Podobna sprawa wygląda w bliższych relacjach. Dobieranie się w pary, niezależnie od osobistych preferencji, odbywa się od zawsze i coś czuję niewiele się w tym temacie zmieni. Nie będę jednak wchodził w to czy w ogóle warto, a jak już to lepiej z Jasiem czy Justysią. Nie po to powstał ten tekst oraz zakładam, że nie z tego powodu w ogóle zaczęliście go czytać.

Uprzedzając, jak napisałem w tytule, całość to luźne filozofowanie, więc, proszę nie traktujcie wszystkiego zbyt poważnie.

Portale randkowe to rzecz specyficzna. Kiedy zapytam któregoś ze znajomków, co sądzi o takim systemie wyjścia do ludzi, zdania są podzielone. Są tacy, wedle których jest to bezsensowny rytuał – jak łatwo wywalić nadmiar pieniędzy prosto w błoto. W tym rozumieniu jest to bezowocne. Inni natomiast uważają, że w dzisiejszych czasach, gdy wyobrazimy sobie, że i tak jesteśmy cały czas na własnej, prywatnej smyczy telefonu, to właściwie nic nie stoi na przeszkodzie. Jakbym miał się postawić po którejś ze stron tej barykady stanę wśród tych drugich. Niespecjalnie interesuje mnie, kto, komu, co i gdzie, a tym bardziej, czego użył, aby osiągnąć cel. Znam przykłady par związanych wyłącznie dzięki temu, że nawzajem znaleźli się na jednej z dostępnych platform. Są szczęśliwi, niektórzy mają już dzieci, a świat idzie dalej po tym samym torze co zawsze. I to jest piękne.

Ktoś mądry powiedział kiedyś, że ludzie się nie zmieniają, a jedynie dostosowują się do nowych czasów. Tak pół żartem maczuga w dniu dzisiejszym niewiele zdziała. W kanonie działań istnieje wiele sposobów skutecznie wykorzystywanych przez obie strony. Nie ma ideału, więc czemu by nie dać szansy i nie spróbować tych niestandardowych?

Przyznam się bez bicia, że był okres, kiedy gorliwie uczestniczyłem na jednym z takich portali. Niestety po dłuższym czasie nie przyniosło to większych efektów tak też zrezygnowałem z konta. Ostatnio, pod gradem celnych argumentów, aby zerknąć jeszcze raz, znów się pojawiłem. I tu też zauważyłem plusy oraz minusy, których wcześniej nie widziałem.

Zacznijmy może od wad. Wedle statystyk są one o wiele bardziej interesujące.

Powiem wam, pierwszą moją obserwacją jakiej dokonałem były same konta użytkowników. Szukając tej jedynej osoby z reguły mamy opcję wyboru przedziału wieku, okolicy i tym podobnych. Po skalibrowaniu swoich „oczekiwań” pojawiła się lista pełna imion podpisanych tekstem, że wszystkie mieszkają w moim mieście. I super. Wszystko się kręci. Przyznam natomiast, iż pierwszym co zauważyłem były konta, które nie zmieniły się od mojej ostatniej wizyty (która była już dobre kilka lat temu). Ów profile, tak jak wcześniej, cały czas świecą obecnością, mają wielu wielbicieli oraz toną w wirtualnych prezentach z jakiegoś powodu. Czasem tylko pojawi się jakieś nowe zdjęcie. I wszystko byłoby pięknie gdyby nie fakt, że pomimo biegu lat użytkowniczka/użytkownik najwyraźniej się nie starzeje. Interesując się sprawą, liczne przypadki wskazują na popularność podobnych kont-widm. Ciężko powiedzieć czy wszystkie portale robią ten sam numer, lecz wygląda na to, że jest on co najmniej w modzie.

Do tego zawsze trochę mnie dziwiło nałożenie cen na podstawowe funkcje portalu. Wyobraźmy sobie, że dzisiaj Facebook blokuje opcję chatu do jednej wiadomości dziennie (jeśli nie wykupimy abonamentu). Moim zdaniem świat by oszalał. Funkcją platformy, która z założenia ma łączyć ludzi umożliwiając im łatwiejszy kontakt, jest dać taką opcję. I technicznie swoje zadanie wykonuje. Jednak pamiętając, że na świecie jest więcej niż jedna osoba (poza nami) to sprawa się trochę komplikuje, a jeszcze wiele innych funkcji odcina nam ten brak abonamentu.

Pomyślmy jednak o pozytywnych stronach, bo wbrew pozorom i takie istnieją. Portale randkowe łączą. Żadna metoda nie jest idealna, lecz komuś w tym świecie pomaga. Poza tym portale z półki tych zaufanych nadal rozwijają się i poszerzając horyzonty swych możliwości. Każdemu z użytkowników podawane są na talerzu nowe opcje, niebędące bezsensownym dodatkiem, a czymś faktycznie pomocnym. Szansę warto dać zawsze – to zależy i zawsze zależało tylko od nas.

Wnioski? Osobiście uważam, że jeśli czujecie taką potrzebę to warto dać szansę i tej metodzie. Czy jest skuteczna? To pozostawię do indywidualnego osądu, bo tak jak każda inna opiera się na tym, co z nią zrobimy oraz jak zadziałamy. Mogę wam tylko powiedzieć, że niezależnie jak dwie osoby się poznały – pięknym widokiem jest widzieć szczęście na ich twarzach. Co więcej, właśnie dzięki temu zostałem wujkiem.

Także to wszystko na dzisiaj. Dziękuję, że jesteście ze mną i mam nadzieję, iż niedługo znów się zobaczymy.

Trzymajcie się ciepło!

Gawęda

Powiązane posty

Dodaj komentarz