Rick and Morty- filozofia serialu w pigułce

Balans pomiędzy chamskimi żartami, wciągającą fabułą, podróżami międzywymiarowymi i odniesieniami do amerykańskiego horroru w połączeniu z nihilistyczną filozofią i niesamowitymi konstrukcjami postaci zapewni Wam świetną rozrywkę oraz kryzys egzystencjalny w jednym przez zaledwie 20 minut trwania odcinka.

  Rick and Morty, czyli serial animowany Adult Swim, nieoficjalnie okrzyknięty najlepszym wśród obecnie transmitowanych, ma niedługo doczekać się trzeciego sezonu. Fani (w tym ja), wyczekują cierpliwie, od czasu do czasu oglądając pierwsze dwa sezony od nowa, włączając przypadkowe odcinki czy oglądając filmiki z teoriami dotyczącymi serialu w czeluściach internetu. W moim przypadku do listy dochodzi jeszcze przekonywanie innych ludzi do oglądania, aby ze mną mogli cierpieć niepewność iście cliff-hanger’owego zakończenia istniejącej części serii.

Show powstało oryginalnie jako parodia „Powrotu do przeszłości” i opisuje dziwaczne wyprawy Ricka, geniusza, szalonego naukowca i alkoholika, oraz jego naiwnego i niezbyt bystrego kilkunastoletniego wnuka, Morty’ego. Kiedy akurat nie podróżują między wymiarami ani nie walczą z kosmitami w celu zrealizowania szemranych interesów dziadka, spędzają czas w domu z rodzicami Morty’ego: córką Ricka Beth i Jerrym, jej mężem– porażką życiową, którzy okazjonalnie tylko odchodzą od zwykłej codziennej nienawiści. Summer, starsza siostra Morty’ego jest stereotypową wręcz nastolatką, które największym marzeniem jest popularność.

rick-and-morty-season-2-episode-1-hasn-t-changed-a-thing-and-that-s-why-fans-love-it-ri-533070Trzeba przyznać, że rys postaci jest zachowany bardzo konsekwentnie i nie tylko zapewnia ciekawe interakcje wynikające ze zderzeń różnych światopoglądów naszych bohaterów, ale nadaje serialowi charakter przez symboliczne znaczenia ich postaw, które stanowią motywacje ich działań i wynikających z nich konsekwencji. W serialu tego typu konfliktów mamy kilka, główny rozgrywa się oczywiście w osi wszystkich wydarzeń: relacji dziadka z wnukiem.

Ten związek można podsumować bardzo prosto i ogólnie jako konflikt między sercem a rozumem (jeden z twórców serialu widzi ich jako dwie półkule mózgowe).
Rick, wiecznie zapijaczony szalony naukowiec zdaje się nie mieć zbyt wielu „tradycyjnych” ideałów moralnych. Jego rodzina, razem z całym światem zdaje się go nie obchodzić, kieruje się zimną logiką i kalkulacją. Mimo tej otoczki jest bardzo dualistyczną postacią. Czasem możemy się przekonać, że jego pozornie nastawione na zysk kosztem innych złe postępki mają dobre konsekwencje, w wyniku obojętności bohatera nie dostajemy jednak odpowiedzi na pytanie, czy było to działanie zamierzone. Rzadkich ataków emocji, zwykle negatywnych, doświadcza raczej pijany, możemy wtedy zobaczyć jak bardzo nieszczęśliwa jest to postać.
tumblr_n0e1t6imrq1qigah7o1_500Niemiecki filozof Fryderyk Nietzsche prawdopodobnie powiedziałby, że Rick waha się gdzieś między pasywnym a aktywnym nihilizmem: z jednej strony zdaje sobie sprawę z bezsensowności egzystencji i nie stara się z nią walczyć, popadając w desperacki hedonizm lub poczucie beznadziei, z drugiej w pewnym jakby autodestrukcyjnym akcie świadomie bądź nieświadome dąży do zburzenia istniejącego porządku rzeczy.

Morty, który niesamowicie łatwo ulega wpływom i nie posiada imponujących zdolności umysłowych nie ma większej siły przebicia ani nie oddziałuje na bieg wydarzeń u tej dwójki. Wielokrotnie zostaje zabierany do innych wymiarów wbrew swojej pierwotnej woli, nie zostaje informowany o potencjalnym przebiegu wypadków (w tym niebezpieczeństwach, których jest całkiem sporo), a cele ich działań często okazują się być zupełnie inne od podanych przez dziadka. Wnuk próbuje protestować przeciwko niemoralnym według niego motywacjom Ricka, jednak z marnym skutkiem. Wielokrotnie jesteśmy świadkami jak próby Morty’ego do czynienia dobra spełzają na niczym, co więcej zwykle kończą się tylko kolejną katastrofą. Prowadzi to do przedstawienia pewnego pesymizmu egzystencjalnego przez przypisanie tragicznych konsekwencji pozornie moralnym wyborom.

Tak paradoksalne przypisanie zamiarów i motywacji do efektu końcowego prowokuje pytania o poprawność naszego dotychczasowego patrzenia na świat, bo skoro wszystko przestaje mieć sens, to może nigdy go nie miało? W serialu możemy znaleźć dwie odpowiedzi dla tego stanu rzeczy.

jerryJerry, ojciec Morty’ego, jest bezrobotny i nie może znaleźć pracy, nawet aktywnie jej nie szuka, a własna żona go nienawidzi. Są momenty, w których wydaje się, że nie może spaść już niżej, a wtedy właśnie w poczuciu samotności wydaje masę pieniędzy na rozmowę z reklamodawcą w telewizji albo prosi córkę o pożyczkę udając chęć zacieśnienia więzi. Podatny na media i nacisk społeczności, świadomy swojej porażki życiowej nadal jest najszczęśliwszą postacią serialu. Zbyt głupi, aby pojąć powierzchowność swojego życia nie przejmuje się paradoksami, które są stawiane mu pod nosem i błogo wiedzie takie samo życie.

Po drugiej barykady znowu jest Rick. Chyba najlepszym dowodem na jego nastawienie do świata jest fakt, że jego stałe powiedzenie, które wdzięcznie głosi „Wubba lubba dub dub!” oznacza w języku jego przyjaciela-kosmity „I’m in great pain. Please help me”. Ironicznie ujawnia absurdy związane z dogmatami życia, które uznajemy za oczywiste i właściwe. Jako geniusz zdaje sobie sprawę absurdu egzystencji i chociaż codzienna obojętność nie pozwala tego dojrzeć, już w pierwszym odcinku zupełnie pijany i załamany ma zamiar zrzucić bombę na Ziemię, od czego Morty odwodzi go w ostatnie chwili. Wielokrotnie podróżował po różnych, nieskończonych wersjach rzeczywistości i chociaż niewiele wiemy z jego przeszłości, co rusz otrzymujemy skrawkowe informacje od nieczęsto pojawiających się przyjaciół. Jest to dostatecznie dużo, żeby wywnioskować, że była ona nawet mroczniejsza niż teraz.

jerryandbethPesymizm egzystencjalny ma wiele przykładów w serii. Jednak nie ma nas to załamywać, tylko bawić. Świetnie podsumowuje to wypowiedź Morty’ego z sezonu pierwszego: „Nobody belongs anywhere, nobody exists on purpose, everybody’s gonna die. Come watch TV”.

Oprócz pesymistycznej filozofii mnogość referencji do amerykańskiej kultury z pogranicza sci-fi i horroru jest ogromna. Najbardziej oczywista z nich to ogromna postać Cthulhu z twórczości H.P. Lovecrafta już w samym openingu do serialu. Jest to odniesienie do rodzaju horroru ang. cosmicism, który zadaje pytanie o nasze znaczenie we wszechświecie. Lovecraft przedstawia rasę Wielkich Przedwiecznych, którzy są od nas dużo potężniejsi, a ludzkie wartości moralne nie mają dla nich znaczenia: nie są ani dobrzy, ani źli. Bezsilność i słabość ludzi wobec okazjonalnych wizyt innych rzeczywistości w naszym wymiarze i ich obojętność na działania jednostki również pojawia się w serialu wielokrotnie, przedstawiając ang. cosmic pessimism.

Nawiązania do różnych rodzajów horroru, konkretnych filmów (takich jak „Incepcja” czy „Kosiarz Umysłów” Stephena Kinga, które pojawiają się już w drugim odcinku), są notorycznie obecne w serialu nie tylko dla wydźwięku filozoficznego, ale jako wymówka do zrobienia ironicznego komentarza przez Ricka, okazja do parsknięcia śmiechem czy dumy z siebie z wyłapania referencji. Jako akompaniament dla całej pesymistycznej filozofii, czarny, ironiczny i często chamski humor (twórcy serialu używali South Parku jako wzoru na co mogą sobie pozwolić, a na co nie), zdecydowanie przeważa, a serial ogląda się w świetnym nastroju. Chociaż bezsensowność egzystencji wydaje się być raczej nieśmieszna, Rick and Morty sprawia, że taka właśnie jest.
Seria porusza też wiele tematów społecznych, od religii po przejęcie władzy na światem przez rasę inteligentnych psów (śmiejcie się śmiejcie, ale wystarczy jeden szalony naukowiec!).

72a10097517fdf0a2f20b7e3379b894e

Na temat można mówić jeszcze bardzo wiele, niestety wtedy nie obyłoby się bez spoilerów. Po konkretne przykłady i potwierdzenie moich wynurzeń radośnie odsyłam wszystkich do serialu (ewentualnie filmików na YouTube, gdzie zostało dokładnie omówione absolutnie wszystko). Gwarantuję dobrą zabawę, masę teorii spiskowych, dużo śmiechu i jeszcze trochę czekania na kolejny sezon. Ja wyczekuję z niecierpliwością. Wubba lubba dub dub!

Powiązane posty

4 komentarze na temat “Rick and Morty- filozofia serialu w pigułce”

  1. Definitely not a Taiwanese napisał:

    這篇文章真寫的非常好,迫不及待下一篇!作者,我疼愛你,你真有天分。

  2. rudyczłowiek napisał:

    Super artykuł! też czekam na kolejny sezon 😀

  3. księżyc napisał:

    świetnie napisane! jerry, get a job.

  4. Jan Rychert napisał:

    Rick and Morty, to tak na prawdę inny zapis imienia i nazwiska Richard Rorty. Rick przedstawia starego, zapijaczonego postanalityka, który siłuje się na robienie filozofii jako nauki, a Morty, młody i mało znający świat postmodernista, szuka swojego miejsca w świecie filozofii. Tak było.

Dodaj komentarz