Hit na Old Trafford – czyli Man. United kontra Chelsea

Manchester United – Chelsea:

Późnym popołudniem rozpoczął się mecz w „czerwonej części” Manchesteru, w którym to „Czerwone Diabły” podejmowały na Old Trafford ekipę Antonio Conte. Sam początek spotkania był mocno zdominowany przez drużynę gości, czego potwierdzeniem było trafienie Williana do bramki Davida De Gea’y. Radość kibiców „The Blues” nie trwała zbyt długo, bo siedem minut po trafieniu brazylijczyka do bramki Thibout Courtois trafia były napastnik Chelsea- Romelu Lukaku, który po dość długiej przerwie od strzelania bramek w końcu się przełamał. Po wejściu na drugą połowę spotkania, Belgijski napastnik Manchesteru United miał szanse ustrzelić dublet w tym spotkaniu, lecz jego przepiękny strzał z nożyc obronił bramkarz gości. Świetną zmianę drużynie Jose Mourinho dał Jessie Lingard, który kilka minut po wejściu na boisko wykorzystał znakomite dogranie od Lukaku i umieścił piłkę w siatce strzałem z główki. Końcowy rezultat meczu w „Teatrze Marzeń” to 2:1 dla gospodarzy, Man Utd utrzymuje 2 miejsce tuż za drużyną z „niebieskiej części” Manchesteru, a Chelsea wypada z Top 4 i zasiada na 5 miejscu Angielskiej ekstraklasy.

https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/740014/premier-league-chelsea-ograbiona-z-punktu-na-old-trafford

 

Bournemouth – Newcastle:

Do jednych z ciekawszych spotkań tej kolejki na pewno należał mecz na południowym wybrzeżu Wielkiej Brytanii, gdzie Bournemouth podejmowało Newcastle. Już od początkowego gwizdka sędziego goście przeważali na boisku, a strzelanie goli w tym spotkaniu rozpoczął Dwight Gayle popisowym trafieniem z piętki na pustą bramkę. Tuż przed przerwą ten sam zawodnik wykorzystał podanie Ayoze Pereza i kolejny raz trafia do pustej bramki, tym razem dostawiając tylko stopę.  Już w drugiej połowie przepięknym strzałem, a za razem bramką kontaktową popisał się Adam Smith, lecz „Wisienką” zostało tylko 10 minut do zakończenia spotkania, a nadal przegrywali. Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry były obrońca Chelsea Nathan Ake podał piłkę do Dana Goslinga, który strzelił bramkę na wagę remisu i mecz zakończył się wynikiem 2:2. Pomimo podziału punktów obie drużyny tracą swoje pozycje w tabeli Premier League (Newcastle na 15, a Bournemouth na 11 miejscu w Angielskiej ekstraklasie).

Liverpool – West Ham:

Żadnej przykrej niespodzianki fanom Liverpoolu nie sprawili zawodnicy Jurgena Kloopa, którzy efektywnie, ale jakże i efektownie pokonali West Ham United 4:1. Strzelcem pierwszej bramki dla „The Reds” był Niemiec Emre Can, który po rzucie rożnym posłał piłkę do siatki strzałem z główki. Druga bramka w tym meczu należała już do Egipskiego snajpera- Mohameda Salaha, który tą bramką na nowo dogonił Harrego Kane’a (z Totenhamu) w rywalizacji o koronę króla strzelców. Błąd bramkarza „Młotów” wykorzystał Roberto Firmino, po którym zawodnicy z Anfield prowadzili już 3:0. Golem na otarcie łez w 59 minucie spotkania popisał się rezerwowy napastnik z ekipy gości Michail Antonio. Tak naprawdę mecz w 77 minucie zakończył Senegalczyk Sadio Mane trafieniem na 4:1 i gospodarze schodzili pod koniec spotkania zadowoleni z kolejnych cennych 3 punktów.

schodzili pod koniec spotkania zadowoleni z kolejnych cennych 3 punktów. https://www.thisisanfield.com/2018/02/liverpool-4-1-west-ham-reds-2nd-convincing-victory-anfield/

 

Brighton – Swansea:

Mecz Brighton and Hove Albion przeciwko Swansea City na pierwszy rzut oka nie zapowiadał się zbytnio ciekawie. Wynik spotkania  w 16 minucie otworzył Glenn Murray, który wykorzystał rzut karny po faulu Mike’a van der Hoorna. Na kolejną bramkę fani obu drużyn musieli czekać aż do drugiej połowy. W 69 minucie po raz kolejny do siatki trafia napastnik „Mew”, a asystę tym razem zalicza Jose Izquierdo, który popisał się świetnym rajdem lewą flanką i dostarczył piłkę do Murraya. Koszmar fanów Swansea trwał dalej, Anthony Knockaert strzela przepiękną bramkę z zewnętrznej części stopy i drużyna Chrisa Hughtona wygrywała już 3:0. Gwoździem do trumny drużyny „Łabędzi” było czwarte trefienie na Amex Stadium przez debiutującego w tym spotkaniu Jurgena Locadie. Mecz ostatecznie kończy się wynikiem 4:1, gdyż samobójczym trafieniem do własnej bramki „popisał” się Lewis Dunk. Brighton po tym spotkaniu awansuje na 12 miejsce w tabeli, natomiast Swansea zostaje w strefie spadkowej z dorobkiem 27 punktów zostawiając za sobą Stoke City oraz WBA.

 

Powiązane posty

4 komentarze na temat “Hit na Old Trafford – czyli Man. United kontra Chelsea”

  1. ArsenalRzondzi napisał:

    Czemu Pan o kanonierach z Londynu nie napisał??? Pszecież rozegrali najlepszy mecz tej kolejki!

    1. Miłosz Krysiak napisał:

      Ponieważ „Kanonierzy” w tym momencie rozgrywają swoje spotkanie z Manchesterem City 😉

  2. Krzysztof napisał:

    Kolejny dobry skrós kolejki 👍

  3. Michał Kowal napisał:

    Dzięki tobie, wiem o wiele więcej na temat Premier League. Niestety nie mam tyle czasu by śledzić te ligę na co dzień, szkoda że Arsenal nie grał wcześniej, bo jestem ciekawy co byś o nich napisał 😉

Dodaj komentarz