Freeganin – człowiek od zadań specjalnych

Chociaż u większości ludzi myśl o grzebaniu w śmietnikach i żywieniu się produktami w nich znalezionych, wywołuje obrzydzenie, są ludzie dla których stało się to codziennością.

Freeganizm – bo tak określany jest ruch, o którym mowa i który zrodził się w latach 90 ubiegłego wieku w USA – wywodzi się z połączenia słów free oznaczającego wolny bądź darmowy oraz veganism, czyli weganizm. Mimo że jest on związany z weganizmem, nie wszyscy freeganie są weganami czy wegetarianami, jednak wszystkich łączy wspólna idea polegająca na odrzuceniu konsumpcjonizmu oraz sprzeciwianiu się marnowaniu żywności. Każdego roku w Polsce marnotrawione jest  9 mln ton żywności, natomiast w Europie 88 mln ton co oznacza, że przeciętny Polak wyrzuca 235 kg jedzenia, a Europejczyk 173 kg.  Freeganie nie kupują żywności, ale udają się na jej poszukiwania do kontenerów znajdujących się przy supermarketach oraz na pobliskich bazarkach.  Bardziej zdeterminowani wprost podpytują sprzedawców na bazarkach, czy mogliby im podarować towar, który wyrzucą lub wieczorami czekają na resztki z  restauracji. Wydawać by się mogło, że są to ludzie biedni, ale nic bardziej mylnego –  to najczęściej osoby należące do klasy średniej, które stać na zakup produktów w sklepie w regularnej cenie. Zdecydowana większość społeczeństwa myśl, ze jedzenie, które trafia do śmietników jest popsute lub przeterminowane, jednak nic bardziej mylnego.  Żywność pozyskana podczas (najczęściej) nocnych łowów jest w na tyle dobrym stanie, że często starcza na posiłki dla kilku osób na wiele dni. W kontenerze ląduje żywność, która nie przejdzie testów jakości np. owoce, które mają plamy na skórce, są lekko nadpsute lub produkty, których termin przydatności do spożycia mija właśnie tego dnia. Freeganie nie wstydzą się tego, że grzebią w kontenerach, ponieważ mają na względzie kwestie etyczne do których należy m.in. liczba głodujących ludzi na całym świecie, która w wzrosła do 821 mln.

(http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,11731309,Jedza_tylko_to__co_wyrzuca_inni___freeganie__nowy.html)

Część z nich nie ukrywa faktu, że przygotowywane przez nich posiłki zostały przyrządzone z frykasów znalezionych w śmietniku, a nawet dzielą się produktami z rodziną i znajomymi. W przysklepowych kontenerach można znaleźć produkty wysokiej jakości, egzotyczne owoce czy ciasta. Oprócz wolności oraz współpracy, freeganizm zakłada hojność oraz dzielenie się, które stały się przesłanką do otworzenia freegańskiej restauracji w Bostonie. The Gleaners Kitchen serwuje całkowicie darmowe posiłki wykonane z produktów pochodzących z przysklepowych śmietników, a w menu znajdują się m.in. sałatka z mandarynek, grejpfrutów, jabłek, bananów i granatów. Głównym pomysłodawcą tej inicjatywy był student filozofii Maximus Thaler, który chciał zwrócić uwagę na problem marnowania żywności. W miastach takich jak Barcelona czy Nowy York, powstały specjalnie przewodniki informujące, gdzie możemy dostać pewne produkty za darmo. Ruch propagujący antykonsumpcjonizm dotarł do Polski kilka lat temu i znalazł wielu zwolenników. Na portalach społecznościowych można znaleźć strony oraz grupy skupiające freeganów, na których wymieniają się informacjami o miejscach, w których zalega żywność lub o chęci podzielenia się znalezionym jedzeniem.  Ruch ze względów sanitarnych należy do kontrowersyjnych, ale dzięki takim działaniom przynajmniej część produktów ma szansę zostać uratowana.

 

Dodaj komentarz