Czy Ty też gonisz za szczęściem?

Nikt nie lubi marnować dziś czasu.  Nikt nie lubi czekać. Opóźniony autobus, korki, odwołane plany. To dla wielu z nas najgorsze scenariusze jakie mogą się nam przydarzyć i już na samą myśl o nich czujemy niepokój. Znacie to uczucie ? Bo ja znam doskonale.

Wybicie nas z rytmu dnia, odwołanie ważnego spotkania czy o zgrozo przypadkowy dzień wolny. Powoduje to, że nie wiemy co ze sobą zrobić. Może odpocząć i poleniuchować ? Nie, to odpada, bo wywołuje w nas poczucie winy  lub co najmniej lekki dysonans emocjonalny. Podświadomie próbujemy znaleźć coś do zrobienia. Chcemy wypełnić ten dodatkowy czas, a gdy tego nie zrobimy mamy poczucie zmarnowanej chwili. Mamy przecież tyle planów, które chcemy zrealizować. Planów ważnych, wspaniałych i odważnych. Póki jesteśmy młodzi musimy wykorzystać nasz czas. Tak wygląda pełnia życia czyż nie ?

A co jeśli zamiast próbować wypełnić każdą wolną chwilę, pozwolimy po prostu jej trwać. Zatrzymamy się pośród dziesiątek ludzi pędzących wokół nas i zastanowimy się, po co nam to wszystko ? Po co wylewamy z siebie litry potu na siłowni,  dążąc do wymarzonej sylwetki ? W jakim celu nasza fizyczność musi być perfekcyjna ? Dlaczego tracimy nasze weekendy, pracując tymczasowo, po to żeby kupić sobie kolejne drogie ubranie, smartfon czy buty ? Czemu odmawiamy sobie przyjemności, próbując sprostać wyzwaniom, które sobie sami wyznaczyliśmy ? I najważniejsze pytanie dla mnie… Kiedy ostatnio widzieliśmy się z rodziną ?

 

W tym pędzie łatwo zapomnieć o „jakiejkolwiek refleksji nad czymkolwiek”.  Działając w sposób bezrefleksyjny, niemalże zautomatyzowany, nie jesteśmy ludźmi tylko robotami. Robotami, których pełno na ulicach współczesnych miast.

 

 

Źródła:  pixabay.com

Powiązane posty

Dodaj komentarz