Co z tymi Dziadami?

 

„Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?”

Dziady są lub też były (jak kto woli) przedchrześcijańskim obrzędem zadusznym, którego celem było krótko mówiąc nawiązanie swego rodzaju kontaktu z nieżywymi przodkami (dziadami), a konkretniej ich duszami. Duszy tych przodków na czas dziadów powracały do swoich dawnych miejsc żywota. Obrzędy miały na celu uzyskanie przychylności zmarłych. Dziady funkcjonowały pod różnymi nazwami jak np. pominki, przewody, radecznica czy zaduszki. Ciekawe jest, że w tradycji słowiańskiej święta zaduszne przypadały od trzech aż do sześciu razy w roku- jednak w zależności od regionu. W Polsce natomiast najważniejsze obrzędy obchodzono wiosną i jesienią. Jesienne ,,Dziady” obchodzono w noc z 31 października na 1 listopada w tak zwaną Noc Zaduszkową. Nic dziwnego, że akurat o tym teraz mowa!

Pokarmy dla duchów zmarłych i maski (kraboszki) je symbolizujące – Dziady 2009, RKP, Chram Mazowiecki

Pokarmy dla duchów zmarłych i maski (kraboszki) je symbolizujące – Dziady 2009, RKP, Chram Mazowiecki       

     W ramach obrzędów dusze, które ,,schodziły na ten świat’’ należało ugościć, ażeby zapewnić sobie ich przychylność. Stąd też składanie im ofiar z pokarmów i napojów. Rozpalano ogniska na cmentarzach, aby oświetlić  drogę wędrującym duszom, tak żeby nie zabłądziły i miały możliwość spędzenia tej nocy wśród bliskich. Z tego zwyczaju pozostały nam współczesne znicze zapalane na grobach zmarłych. Do dzisiaj w niektórych regionach wschodniej Polski, na Białorusi, Ukrainie i części Rosji kultywowane jest wynoszenie na groby zmarłych symbolicznego posiłku.

     Natomiast współcześnie modne jest Halloween, czyli zwyczaj związany z przebieraniem się za różne postaci. Święto to najhuczniej obchodzone jest w Stanach Zjednoczonych, a do Polski przybyło w latach 90. Symbolem tego święta jest wydrążona i podświetlona dynia z wyszczerzonymi zębami. Jednym ze zwyczajów należących do tego święta jest odwiedzanie strasznych farm, czyli miejsc zaaranżowanych tak, aby wyglądały jak plany filmów grozy. Do zabaw w Halloween należy także zabawa cukierek albo psikus (z ang. trick or treat). Dzieci i dorośli zresztą też, odwiedzają okolicznych mieszkańców zbierając cukierki. Ostatnim z najpopularniejszych zwyczajów jest tak zwane Apple bobbing, czyli łowienie jabłek zębami z naczynia wypełnionego wodą.

Jack o'lantern : Ange et démon

Jack o’lantern : Ange et démon

               Pytanie jednak brzmi, co w tym temacie odbędzie się w Trójmieście dla studentów spragnionych wrażeń?

  • Bunkier i Pokład organizują konkursy na najlepsze halloweenowe przebranie, a co za tym idzie nie zabraknie tam też ducha tanecznej zabawy. W Sopotece czekać będzie mroczny seans i morderczy quiz.
  • W Autsajderze, Jägspocie i Browarze Spółdzielczym nie zabraknie nam barowych promocji na soki dla dorosłych, w klubie Kosmos wejdziemy za free w przebraniu, a jeśli ktoś chciałby wziąć udział w mrocznym weselu, to na pewno odnajdzie się w Gorzko Gorzko w Gdańsku lub Sopocie. W noc Halloween otwiera się też Xanax Club w centrum Gdańska.
  • Można też skorzystać z oferty Trójmiejskich kin i wybrać się na maratony horrorów, dla ludzi o mocnych nerwach.

 

Ja jednak z całego serca polecam odwiedzenie grobów bliskich zmarłych i spędzenie tego czasu z rodziną. 🙂

Powiązane posty

Dodaj komentarz