Kategoria: Twórczość

den 5.4.1973

(Część I)  Siedziała samotnie przy stole sącząc poranną kawę. Z mlekiem i z cukrem rzecz jasna. Ósma rano. Czas zmyć resztki snu spod powiek i zacząć nowy dzień. Martyna mimowolnie ziewnęła i wyjrzała przez drzwi tarasowe. Ze snu budziła się również stara brzoza spowita mgłami

źródło: http://www.odslonkulture.pl

Surrealizm a sprawa krakowskiej powieści alkoholowej

źródło grafiki: http://www.odslonkulture.pl Jako, że jestem zarówno po projekcji Trainspotting jak i po lekturze Zwału Sławomira Shutego postanowiłem dowiedzieć się, co powstanie z domniemanego połączenia tych dwóch jakże rozpoznawalnych dzieł i sięgnąłem po prozatorski debiut Wiktora Orła pt. I tak dalej.    Zachęcony tym obiecującym wprowadzeniem

Pani X

Wszystkim tym, którzy czegoś  poszukają. Pani X siedziała na dobrze znanym okolicznym mieszkańcom jak i turystom pomoście nad morzem. Rozmyślała, płakała, rozmyślała, krzyczała – i wciąż nic. Zero miłości, zero facetów, zero perspektyw. Zero zrozumienia. W tym użalaniu się nad sobą zatraciła się tak bardzo,

Zapiski samotnej kobiety

Tamtego dnia siedziałam jak zwykle na parapecie okna, trzymając w dłoniach kubek gorącej herbaty z cytryną. Była jesień. Wpatrywałam się w jaśniejący punkt, który symbolizował wschód słońca. Przyjemnie było widzieć, że z mroku, każdego dnia wyłania się słońce – niezmiennie, od zawsze. Spędzałam tak każdy

Poranek na dziesiątym piętrze #5

Prolog: Poranek na dziesiątym piętrze – seria luźnych rozmyślań ukazujących życie studenckie w krzywym zwierciadle. Opracowane na podstawie historii własnych, zasłyszanych i tych zmyślonych również. Treść nie jest formą autobiografii, autoterapii i innych samochodów. Fikcja literacka w pełnej okazałości, ukazana pod postacią splotu cynicznych refleksji.

Listy do samego siebie – Reko (cz. 2)

Druga część opowiadania „Reko”. Czas mija, a strata nie przestaje boleć.   Rekonstrukcja to ciekawe zjawisko. Banda starych dzieci udająca regularne wojsko sprzed lat biega po polu, strzelając do siebie nawzajem. Jednak nie z zabawek, a z prawdziwej broni. Tyle, że na ślepaki. Niewielka różnica.

Poranek na dziesiątym piętrze #4

Prolog: Poranek na dziesiątym piętrze – seria luźnych rozmyślań ukazujących życie studenckie w krzywym zwierciadle. Opracowane na podstawie historii własnych, zasłyszanych i tych zmyślonych również. Treść nie jest formą autobiografii, autoterapii i innych samochodów. Fikcja literacka w pełnej okazałości, ukazana pod postacią splotu cynicznych refleksji.

Listy do samego siebie – Reko (cz. 1)

Z jednej strony cieszę się móc po raz kolejny zaprezentować na łamach gazety swoją twórczość. Z drugiej strony kiedy zaledwie patrzę na tytuł tego opowiadania, mam mieszane uczucia. I to nie jako autor, który je stworzył. Bardziej jako człowiek, który stracił przyjaciela. W pierwotnej wersji

Poranek na dziesiątym piętrze #3

Prolog: Poranek na dziesiątym piętrze – seria luźnych rozmyślań ukazujących życie studenckie w krzywym zwierciadle. Opracowane na podstawie historii własnych, zasłyszanych i tych zmyślonych również. Treść nie jest formą autobiografii, autoterapii i innych samochodów. Fikcja literacka w pełnej okazałości, ukazana pod postacią splotu cynicznych refleksji.

Listy do samego siebie – Lekcja z filozofii (cz. 2)

Przedstawiamy kontynuację tekstu z ostatniej publikacji. Zachęcony ciepłym odzewem warsztat ponownie pracuje na pełnych obrotach! Zapraszamy do lektury! Wzruszyłem ramionami znowu zaczynając mówić. Kolejne nazwiska wypuściłem z ust bez namysłu, ale przekonany, że mam choć trochę racji. -Andrzej Pilipiuk, Jacek Kaczmarski, czy także Władimir Wysocki, ale