Bycie-ku-pączkom

Drodzy Państwo, są takie filmy, które przypominają nam o tym, co już wiemy, a mimo to chcemy je oglądać. Właściwie można by się zastanowić, czy taki rodzaj kina nie jest najbardziej wiarygodny. Wszak nie trzeba widza przekonać do przedstawianego świata, a jedynie dokonać syntezy tego, o czym ten od dawna wie.

Takim właśnie filmem jest „128 szczur” w reżyserii Jakuba Pączka. Obraz wykreowany przez tego reżysera idealnie wpasowuje się w noworoczny nastrój.

Święta dobiegły końca, Sylwester już za nami i chociaż, miejmy nadzieję, był to dla większości z nas czas przyjemny, to jesteśmy zmuszeni „wrócić do rzeczywistości”. Kiedy świąteczna bańka mydlana pęka, nagle uświadamiamy sobie, że miniony rok nie był wcale wyjątkowy, a ten bieżący, mimo naiwnych życzeń, również na taki się nie zanosi. Wracamy do wyścigu o laur najbardziej przykładnego szczura, ale zamiast nagrody spostrzegamy, że trasą jest diabelski kołowrotek, a meta ma zapach gleby i nawozu. Być może warto się zastanowić nad tym, czy zawsze wygrywa ten, który jest najlepszy? Może mamy prawo do porażek? Tak po ludzku, zamiast smagać swój umysł batem, powinniśmy pozwolić sobie na potknięcia i nabrać dystansu. Kiedy już zaakceptujemy to, że bywa źle – paradoksalnie – możemy odczuć szczęście. Dzieje się to dzięki temu, że zamiast gonić za niedoścignioną idealnością, akceptujemy świat takim jakim jest – zupełnie jak główny bohater opowieści Pączka.

Nie zapominając jednak o gastronomicznych doznaniach z grudnia, chciałbym zaproponować na miejsce dwóch skrajności, tj. dążenia do „wielkiego sukcesu” oraz świadomego, egzystencjalistycznego bycia-ku-śmierci opcję trzecią. Niezależnie od tego jak refleksyjnie podchodzimy do świata, drobne przyjemności mogą okazać się prawdziwym panaceum. Sprawa jest o tyle poważna, że wypad na piwo, pączka bądź małą kawkę może uratować nas od różnych nieprzyjemnych konsekwencji – ot, choćby nowotworu czy rozmaitych zaburzeń natury psychologicznej.

Zatem nie dajmy się zwariować! Nasze samopoczucie jest ważne. To, czy się wysypiamy, nie jest wcale mniejszym problemem niż segregacja odpadów. Potrzebujemy odrobiny czasu i spokoju, kontempacjii i piękna, a kiedy już to mamy, nawet goniące terminy nie pozbawią nas gruntu pod nogami.

 

Źródło grafik:
https://archiwum.stopklatka.pl/multimedia/67708,movie,155415,128-szczur#galeria

Dodaj komentarz