Monthly Archives: Marzec 2017

Listy do samego siebie – Lekcja z filozofii (cz. 2)

Przedstawiamy kontynuację tekstu z ostatniej publikacji. Zachęcony ciepłym odzewem warsztat ponownie pracuje na pełnych obrotach! Zapraszamy do lektury! Wzruszyłem ramionami znowu zaczynając mówić. Kolejne nazwiska wypuściłem z ust bez namysłu, ale przekonany, że mam choć trochę racji. -Andrzej Pilipiuk, Jacek Kaczmarski, czy także Władimir Wysocki, ale

Poranek na dziesiątym piętrze #2

Prolog: Poranek na dziesiątym piętrze – seria luźnych rozmyślań ukazujących życie studenckie w krzywym zwierciadle. Opracowane na podstawie historii własnych, zasłyszanych i tych zmyślonych również. Treść nie jest formą autobiografii, autoterapii i innych samochodów. Fikcja literacka w pełnej okazałości, ukazana pod postacią splotu cynicznych refleksji.

Oczami Duszy- Slam Poetycki

W Dzień Kobiet spotkaliśmy się w barze Spółdzielnia na pierwszej edycji konkursu poetyckiego Oczami Duszy – Slam Poetycki. Było nas tak dużo, że aż ledwo mieściliśmy się w udostępnionej sali. Nie przeszkodziło to, jednak nikomu w świetnej zabawie! Do konkursu podeszła solidna grupa śmiałków, którzy

Listy do samego siebie – Lekcja z filozofii (cz. 1)

Chyba każdy z nas niejednokrotnie spotkał się ze zdarzeniami, które kawałek po kawałku formowały go jako człowieka, jako członka społeczeństwa. Także tutaj spotykamy się z tego rodzaju przeżyciami młodego studenta po prostu przeżywającego kolejne, nadchodzące dni. „Listy do samego siebie” to osobiste historie zwyczajne mające

Poranek na dziesiątym piętrze #1

Prolog: Poranek na dziesiątym piętrze – seria luźnych rozmyślań ukazujących życie studenckie w krzywym zwierciadle. Opracowane na podstawie historii własnych, zasłyszanych i tych zmyślonych również. Treść nie jest formą autobiografii, autoterapii i innych samochodów. Fikcja literacka w pełnej okazałości, ukazana pod postacią splotu cynicznych refleksji.

Młody Byron – knajpa buntowników?

Młody Byron – skromny lokal ukryty w cieniu neonowego Manhattanu, połączony węzłem małżeńskim z galerią sztuki. Synteza nad wyraz przemyślana, pozwalająca nacieszyć oczy i zmysły wyjątkową wystawą artystyczną, by następnie móc udać się na spoczynek przy dobrym trunku i rozmyślać w spokoju nad doznanymi wrażeniami.