TOP 5 rockowych coverów

Cover według Słownika Języka Polskiego PWN to „nowa wersja utworu muzycznego wylansowanego wcześniej przez innego wykonawcę”. Ostatnimi czasy stał się on bardzo popularną formą tworzenia muzyki. Nic w tym dziwnego. W końcu możemy w taki sposób posłuchać utworu, który w swej macierzystej wersji nie odpowiadał nam  brzmieniowo.

Twój najlepszy przyjaciel

Nieustanny towarzysz naszego życia. Mamy  z nim kontakt gdy tylko się budzimy i jest obecny gdy kładziemy się spać . Co ambitniejsi śpią z nim trzymając go pod poduszką, a innym  już cudownie przyrósł do dłoni. 2007 rok był przełomem dla technologii mobilnych. Steve Jobs

,,Mewa na patyku”, czyli gdy Sopot był Zoppotem

W miniony piątek, 25 stycznia 2019 roku odbyło się spotkanie autorskie poświęcone książce ,,Mewa na patyku”. Wciąż żywe wspomnienia i rodzinne przekazy roztaczały swą aurę w murach Muzeum Sopotu, gdzie dwie wyśmienite autorki – Barbara Caillot i Aleksandra Karkowska, postanowiły opowiedzieć o swoim najnowszym dziele.

Reportaże z sopockiej werandy – o spotkaniu autorskim z Magdaleną Grzebałkowską

10 stycznia na Wydziale Filologicznym UG odbyło się spotkanie z Magdaleną Grzebałkowską zatytułowane: Reportaż. Historia. Pasja. Reporterka (nie reportażystka – to bardzo brzydkie słowo!) odpowiadała na pytania studentek i studentów III roku filologii polskiej oraz zgromadzonej publiczności. Autorka czterech książek reportażowych opowiedziała między innymi o

Od partyzanta do fetyszu – o portrecie rewolucyjnym w dwójnasób

Alberto Korda najprawdopodobniej nie przeczuwał, jaką rolę w kulturze masowej odegra jego najsłynniejsze dzieło – utrwalony wizerunek Ernesta Che Guevary pod wiele mówiącym  tytułem– Guerrillero Heroico (z hiszp. – heroiczny partyzant). Wykonany w 1960 r. portret, na pozór zwyczajny, do dziś niesie ze sobą silny

Faust dla opornych – o filmie „Eter” Krzysztofa Zanussiego

Diabeł mnie podkusił i poszedłem na nowy film Krzysztofa Zanussiego. Choć nie było tak źle, jak przeczuwałem (wszak nawet Lucyfer ma swoje racje), nadal czuję się, jakbym popełnił inteligencką guilty pleasure. Podobnie jak Powidoki Andrzeja Wajdy, Eter nie stanowi godnego podsumowania drogi artystycznej uznanego (skądinąd